Początki kempingowej przygody

Cześć!


Pierwszy artykuł chciałabym poświęcić na przybliżenie Ci własnego spojrzenia i doświadczenia w kwestii tego typu wypoczynku.

W taki właśnie sposób spędzamy wakacje całą rodziną od dość niedawna. Nasz pierwszy wyjazd pod namiot miał miejsce w 2014 roku. Były to Dębki, niedaleko Władysławowa i pole namiotowe "Leśne". Wtedy byliśmy jeszcze w składzie 2+2 + pies. Nie porównuję, zatem swojego doświadczenia w tej materii do "starych wyjadaczy”, którzy od najmłodszych lat na polach namiotowych spędzają wakacje. Niemniej jednak, pewne przeżycia w tym temacie zgromadziłam i chciałabym się nimi podzielić z takimi jak ja, turystami, którzy dopiero odkrywają uroki kempingowego stylu wypoczywania.


W swoich artykułach pragnę również podzielić się z Tobą zarówno własnymi, jak i podpatrzonymi patentami kempingowymi, pomysłami i trikami, które uprzyjemniają zarówno pobyt jak i podróż. Masz swoje własne? Bardzo chętnie o nich przeczytam :-)

Jak do tej pory, udało mi się odwiedzić kilka kempingów, zarówno w Polsce jak i za granicą. Postaram się napisać parę słów własnej opinii o nich. Mam również już dość konkretne plany na nadchodzące wakacje 2019. Być może zainspirują Cię one do innego niż zazwyczaj spędzenia urlopu?

Ponadto, chciałbym zachęcić Cię do tego typu wyjazdów z całą rodziną. Sama to przerabiam od kilku lat i uwierz mi nie jest to przysłowiowa „droga przez mękę” a naprawdę fajna przygoda. Zarówno dla nas dorosłych, jak i dla dzieciaków.

Tymczasem, życzę Ci miłej lektury!!!

Komentarze